Apr 12, 2011

Wieczór

Powietrze jest tak przejrzyste, tak czyste... I ta muzyka lekko pobrzmiewająca wśród nocnej ciszy. Wiatr szumiący w gałęziach, szmer ludzkich głosów w oddali. I szum oceanu, powolny ale miarowy.

Umrzeć, sprawa łatwa. Trudniej jest żyć. I nie poddawać się niczemu w konającym codziennie umyśle. Nie myśleć o złym, bo nie jest to dobre dla samego Poczucia.

Sen ogarnąć powinien powieki.

Mar 1, 2011

Chwila

Na końcu tej tęczy jest zapomnienie. I niekolor, brak dzbanuszka ze złotem. Ledwie pomysł, którego idea rozrasta się ponad granice umysłu.
Przy tej czterolistnej koniczynie nie znajdę zielonego krasnala z Irlandii, gotowego spełniać moje życzenia. Znajdę tylko ciszę, w której będę mógł nad nim pomyśleć.
A, gdy spotkać jednorożca na krańcu mej drogi będę wiedział, że nie jest tu po to, by pokazać mi magię tego świata. Będę wiedział, że oszalałem.